Nie wszystko złoto…
Jabłko, które zjedli Adam i Ewa było złote.
Ciemna postać zła
w mroku udającym światło
rozszerza granice ludzkich możliwości.
Blask ciemności jest tak silny, że..
oślepia do ślepoty.
Postacie niewyrażalnego ideału
Otwierają mityczne wrota urojonego szczęścia.
Miliardem neonowych reklam
hukiem wściekłych decybeli
potokiem szybko mknących słów
stwarzamy swoją własną rzeczywistość.
Legiony demonów – mistrzów kamuflażu
Ubierają nas w błyszczące łachmany.
Skutecznie wyprani z mózgu
rozdygotani w swej n i b y s t a b i l i z a c j i
rezygnujemy z szat zbawienia.
Z perspektywy ruchu karuzeli współczesności
widać inaczej i nigdy prawdziwie.
Łagodna konspiracja nieprzyjaciela
wywraca to co „było dobre”.
wywraca to co „było dobre”.
I jak zawsze nic z tego!
Fałszywa filozofia etyki własnego projektu
kryje w sobie tylko moc pokonanego.
kryje w sobie tylko moc pokonanego.
Jabłko, które zjedli Adam i Ewa było złote…
i zgniłe w środku!